© Łukasz Baksik 2017
Project by Pilar Rojo
made by mem

ŁUKASZ BAKSIK (1975)
Fotograf / fotografia dokumentalna i społecznie zaangażowana.

 

Macewy codziennego użytku
Agnieszka Kowalska rozmawia z Łukaszem Baksikiem

A Polacy?
- Wykorzystywali macewy już w czasie wojny i jeszcze wiele, wiele lat po niej. Dziwi mnie to rozkradanie cmentarzy. Nie tylko dlatego, że piaskowiec, z którego na ogół zrobione są macewy, wydaje się słabym budulcem. Przecież cmentarz to również dla Polaków, katolików, rzecz święta.
W Topczewie, niedaleko Białegostoku, znalazłem ciekawy przykład innego rodzaju: nagrobek katolicki z krzyżem doklejonym do macewy. Między hebrajskimi literami czytamy: “ŚP Kazimierz Szutkowski, lat 23, prosi o Zdrowaś Maria. To pamiątka, od żony 1944″. Napis hebrajski jest częściowo skuty, niemniej jednak można odczytać część napisu: “Tu jest pochowana/ pani/ Chaja/ … / Niech jej dusza będzie związana węzłem życia”. Nagrobek jest zadbany. Kościelny, który pracuje tam od kilkudziesięciu lat, wydawał się zaskoczony, gdy powiedziałem, z czego wykonano nagrobek. Niestety, nie znał rodziny zmarłego. Na tym cmentarzu chowano ludzi z okolicznych wiosek.
>>>

 

Przeciwko wszechzbydlęceniu
rozmowa z Łukaszem Baksikiem, autorem wystawy „Macewy codziennego użytku”, przeprowadzona przez Katarzynę Kończal